https://hookupwebsites.org/pl/filmowiec-ken-spala-czego-sie-nauczyl-o-historii-milosc-i-siebie/Filmowiec Ken Burns: Czego nauczyłem się o historii, miłości i sobie
Affiliate Disclosure

Filmowiec Ken Burns: Czego nauczyłem się o historii, miłości i sobie

Filmowiec Ken Burns: Czego nauczyłem się o historii, miłości i sobie

Jedną z cech, które uczyniły Kena Burnsa dokumentalistą zdobywcą wielu nagród Emmy, jest jego fascynacja opowieściami o ludziach i wydarzeniach oraz fakt, że nie ogranicza się do wyboru tematyki swoich filmów. Zamiast skupiać się na tematach, które zna, woli zagłębiać się w nieznane. W rezultacie jego projekty są zróżnicowane: „Wojna secesyjna”, „Baseball”, „Jazz”, „Wojna”, „Parki narodowe: najlepszy pomysł Ameryki”, „Prohibicja”, „Piątka w Central Parku” i nadchodzące na PBS 15 kwietnia jest „Adres”.

adres

„Przemówienie” opowiada historię Greenwood School, małego instytutu w Putney w stanie Vermont, gdzie każdego roku uczniowie – bystrzy, utalentowani młodzi mężczyźni z trudnościami w nauce i trudnościami w nauce – są zachęcani do zapamiętania i recytowania przemówienia gettysburskiego. W swojej eksploracji Greenwood School film odkrywa także historię, kontekst i znaczenie najpotężniejszego przemówienia prezydenta Abrahama Lincolna.

Jeszcze w tym roku Burns przyjrzy się dogłębnie relacjom Franklina i Eleanor Roosevelt w siedmioodcinkowym, 14-godzinnym serialu zatytułowanym „The Roosevelts: An Intimate History”. Jednym z tematów, którymi zajmie się seria, jest to, jak ich miłość i małżeństwo przetrwały romans pozamałżeński. Jeśli myślisz, że widziałeś film, Burns jest tutaj, aby powiedzieć ci, że nie była to prawdziwa historia.

Jednym z kluczowych czynników w uzyskaniu wszystkich szczegółów, które sprawiają, że jego filmy są tak wyjątkowymi medytacjami na temat Ameryki, jest zdolność Burnsa do łączenia się ze swoimi bohaterami. Mówi, że jednym z elementów, które są w tym niezbędne – i ważne dla wszystkich relacji – jest umiejętność bycia dobrym słuchaczem.

„Ludzie chcą być wysłuchani” — mówi eHarmony dwukrotnie żonaty ojciec trójki dzieci. „Ludzie chcą czuć się kimś, a nie w pełni własnością kogoś innego, więc słuchanie jest niezwykle ważną rzeczą. Jest dobry jako filmowiec, ale oczywiście jest dobry jako mąż, ojciec i przyjaciel”.

W tym wywiadzie Burns opowiada również o najbardziej wzruszającej historii miłosnej, z jaką kiedykolwiek się zetknął, która sięga czasów wojny secesyjnej, czego nauczyło go małżeństwo, dlaczego uważa, że relacje nie zmieniły się przez lata i nie tylko.

eH: Jak to się stało, że przemówienie gettysburskie, które było wtedy rzucane, stało się najbardziej ukochanym przemówieniem w historii Ameryki?

Ken Burns : Wiesz, że to interesujące. Przeszła przez wiele cykli, gdzie początkowo nie została tak dobrze odebrana, albo nie miała tego[place in] historię, którą teraz uznajemy, że powinna mieć, a która jest w dużej mierze wynikiem tego, że jest krótka, zwięzła i odnosi się bezpośrednio do głównych tematów amerykańskiego życia. Jest to w istocie Deklaracja Niepodległości 2.0. Oryginalna Deklaracja mówiła, że wszyscy ludzie są stworzeni równi, ale Thomas Jefferson, który ją napisał, posiadał innych ludzi. [W making this speech]Lincoln poświęcał cmentarz wielkiej wojnie domowej, która toczyła się w sprawie niewolnictwa. Więc podwoił się w Deklaracji i powiedział, że naprawdę wierzymy, że wszyscy ludzie są stworzeni równymi. Nasz system operacyjny od tamtego czasu jest taki. Kiedy nadeszła pierwsza rocznica 11 września, słuchaliśmy tego, przemówienia gettysburskiego. Myśleliśmy, że te słowa to lekarstwo.

eH: Jak myślisz, co Lincoln pomyślałby o dzisiejszym klimacie politycznym?

KB: Myślę, że wiele by to rozpoznał. Kiedy wygłaszał przemówienie pod Gettysburgiem, gazeta z Chicago – to jego rodzinny stan Illinois – powiedział, że policzek każdego Amerykanina musi drżeć ze wstydu, gdy czyta głupie, płaskie, wodniste wypowiedzi człowieka, którego trzeba wskazać inteligentnym obcokrajowcom jako prezydent Stanów Zjednoczonych. Brzmi to jak klasyczna, partyzancka, polityczna rzecz i mamy to od początku Republiki. Teraz po prostu mamy nowe platformy i wzmacniają się nowe media. Nasza ludność coraz mniej dowiaduje się o swojej historii, więc trudniej ją rozróżniać, a ponieważ uważamy, że wystarczy żyć w wszechogarniającej, a przez to zapomnianej teraźniejszości, nie zdajemy sobie sprawy, że jak Biblia mówi, że pod słońcem nie ma nic nowego. [Kaznodziei 1:9 To, co było, będzie znowu, to, co zostało zrobione, znów się powtórzy; Nie ma nic nowego pod słońcem.]

eH: Czy w pracy, którą wykonałeś, jest jakaś historia miłosna, która cię wyróżnia, czy zdumiewający przykład tego, czym jest prawdziwa miłość?

KB: Oczywiście. Przede wszystkim jest jedna historia miłosna, moja, o moim kraju. To dobrze, ale myślę, że szukasz tej z serii Civil War. Na końcu pierwszego odcinka znajduje się list od wolontariusza Rhode Island o imieniu Sullivan Ballou do swojej żony w Smithfield, Rhode Island. Miała na imię Sarah, a on opisuje w jednym z listów – myślę, że to najpiękniejszy list miłosny, jaki w życiu spotkałam – miłość na wielu różnych poziomach: miłość do kraju, miłość do rządu – coś, czego dzisiaj nigdy nie słyszysz – umiłowanie sprawy, umiłowanie rodziny, umiłowanie dzieci, umiłowanie żony, ale także miłość kochanka. Wyobraża sobie, że umrze, a jego oddech będzie bryzą, która chłodzi jej policzek. Nie możesz tego przeczytać bez płaczu. Nie można tego usłyszeć bez płaczu, a on zginął tydzień później w pierwszej bitwie Bull Run, pierwszej większej bitwie wojny secesyjnej. Ten list jest prawdopodobnie tym, co stworzyło serię Civil War. Myślę, że każdy mężczyzna chciałby móc powiedzieć te słowa kobiecie, którą kocha, i myślę, że każda kobieta pragnie, by jej mężczyzna mógł jej to powiedzieć.

eH: Fakt, że zachował się sprzed ponad 100 lat

KB: Mam na sobie obrączkę, a na niej napis „miłość się mnoży”. Myślę, że to jedyny absolutnie pewny rachunek, jaki mam na temat tego, jak wszystko działa. Myślę, że skoro list przetrwał, albo przetrwały kopie listu i ludzie go rozdawali, to ma taki efekt, tak jak dobry gest czasem zamienia się w dwa gesty, które zamieniają się w cztery, które zamieniają się w osiem i nagle jest lepiej . Myślę, że to formuła wszechświata, w którym miłość się mnoży.

eH: Wspomniałeś o swojej miłości do kraju. Czy był to wpływ twoich rodziców, czy rozwinął się ze wszystkiego, czego doświadczyłeś?

KB: Myślę, że to ciągła ewolucja. Z pewnością przez całe życie znałem historię. Z pewnością zdawałem sobie sprawę ze spektakularnej historii Stanów Zjednoczonych. Wtedy poznałem skomplikowaną historię Stanów Zjednoczonych. Dorastałem w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, w latach siedemdziesiątych poszedłem na studia, w latach siedemdziesiątych założyłem firmę i od tamtego czasu prowadzę. Tak więc widziałem dużo wody pod mostem, historycznym mostem, ale zgadzam się z Lincolnem i jego przemówieniem do Kongresu w 1862, kiedy powiedział: „Jesteśmy ostatnią, najlepszą nadzieją ziemi”. Moje filmy były bardzo skomplikowanym spojrzeniem na wiele różnych aspektów naszego kraju, bez ich wybielania, dezynfekcji, czy czegoś w rodzaju wersji tej przeszłości z Madison Avenue. To było krytyczne. To było trudne, ale nadal celebruje chwałę Stanów Zjednoczonych. Jestem bardzo dumny z tego romansu.

eH: Wiele twoich filmów dotyczy minionych czasów w historii i doświadczeń z tamtych czasów. Czy myślisz, że rzeczy takie jak związki są obecnie bardziej skomplikowane w oparciu o wszystko, czego się nauczyłeś?

KB: Wrócę do Księgi Koheleta i powiem, że pod słońcem nie ma nic nowego, co jest bardzo poetyckim sposobem powiedzenia, że natura ludzka nigdy się nie zmienia. Wiesz, w historii są ludzie, którzy lubią myśleć, że istnieją cykle. Nie wierzę, że to prawda. Są tacy, którzy lubią cytować zdanie George’a Santayany: Ludzie, którzy nie pamiętają swojej przeszłości, są skazani na jej powtarzanie. Myślę, że to też nie jest prawda. Myślę, że po prostu ludzka natura jest taka sama, a więc myślę, że ludzie żyli i kochali tak samo 10 000 lat temu, jak dzisiaj – a może nawet bardziej, ponieważ nie rozpraszało nas tak wiele rzeczy, które dziś sprawiają, że jesteśmy wszyscy izolowanych, odseparowanych, indywidualnych wolnych agentów, ale naprawdę musieli uczestniczyć z konieczności w wymyślaniu, jak się dogadać. Relacje zawsze były skomplikowane. Miłość zawsze była skomplikowana, ciężka i wymagała pracy, uwagi i staranności, odkąd istnieją ludzie. Badanie przeszłości nie tylko rzuca światło na ważne wydarzenia historyczne i cytaty, ale także pokazuje, jak ludzkie zachowanie jest tak podobne do tego, jakim jesteśmy teraz.

Właśnie skończyłem serię o historii Rooseveltów, w której istnieje niezwykle skomplikowana relacja między Franklinem i Eleanor, ponieważ jest zniszczona przez nieufność i pozamałżeński romans, ale jest to również jeden z najpiękniejszych związków, jakie mam. kiedykolwiek natknąłem się na taką zdradę.

eH: Widzieliśmy film, prawda?

KB: Film był kompletną fikcją. FDR przez całe życie był otoczony ludźmi, wieloma uwielbiającymi kobiety i mężczyznami, ale wiele z tego miało związek z [the fact that] nie mógł się ruszyć i jako jego żona, częściowo w reakcji na zdradę, wyruszyła na własne życie polityczne, więc znalazł się sam i często był otoczony przez uwielbiające kobiety, ale nie sądzę, żeby miał związek z którymkolwiek z nich. Myślę, że miał związek ze swoją żoną, która była jego najważniejszym doradcą i najbliższą partnerką, co sprawia, że jest to bardzo skomplikowana i całkowicie współczesna historia, w której również można znaleźć przodków daleko w starożytnej historii klasycznej.

eH: Jaka jest siła napędowa wyboru tematyki Twoich filmów? Czy to twój osobisty interes, czy też rzeczy, o których myślisz, że nie mówiono o nich wystarczająco dużo?

KB: To zawsze jest osobiste zainteresowanie. Oznacza to, że chwyta mnie jakaś historia. Nie robię filmów o rzeczach, o których wiem. Robię filmy o rzeczach, o których chcę wiedzieć. Zamiast mówić ci, co powinieneś wiedzieć, coś w rodzaju pracy domowej, wolę podzielić się z tobą procesem odkrywania. Najbardziej satysfakcjonującą rzeczą w byciu filmowcem jest to, jak wiele osób przychodzi do mnie, aby powiedzieć, że mój film, który właśnie obejrzeli, temat, o którym myśleli, że znają, nie mieli pojęcia, jak mało wiedzieli lub jak bardzo byli podekscytowani tym nauczyć się wielu nowych rzeczy, niezależnie od tego, czy chodziło o „Dust Bowl”, „The Central Park Five”, czy o wielkie seriale, takie jak „Wojna secesyjna”, „Wojna”, „Baseball”, „Jazz” czy Parki narodowe.”

Podoba mi się to, bo to też jest mój proces odkrywania. Więc po prostu coś mnie ciągnie. To w pewnym sensie chemia przyjaźni, chemia miłości. Zakochujesz się w jakimś przedmiocie i pociąga cię to i na tym się skupiasz.

eH: Więc co teraz kochasz w swoim życiu i pracy?

KB: Prawie wszystko. Nie ma rozróżnienia między życiem a pracą. Życie to praca. Praca to życie. Rodzina, przyjaciele i współpracownicy, zawodowi współpracownicy, tak jakby mieszają się ze sobą, co bardzo, bardzo lubię. W cyklu tygodniowym nie ma wybijania zegara ani niewolnictwa. Poniedziałek nie przychodzi ze strachem. Piątek nie jest dniem, na który należy się spodziewać. Pracuję każdego dnia mojego życia. Moja najstarsza córka i zięć pracują ze mną przy filmach. Moje biuro znajduje się na terenie mojego domu. Montażownia nie jest zbyt daleko. Dużo podróżuję i spotykam innych ludzi, z którymi czuję podobieństwo. Czuję, że mam najlepszą pracę w kraju.

eH: Czego nauczyło cię małżeństwo?

KB: O kompromisie. Tak. George Will w naszym filmie o Thomasie Jeffersonie mówił o demokracji jako polityce połowy bochenka. Nigdy nie dostajesz wszystkiego i myślę, że najważniejszą rzeczą, której się nauczyłem, najlepiej wypowiedział mój najlepszy przyjaciel, David. Powiedział, że sekret dobrego małżeństwa nie polega na tym, by druga osoba się myliła. To trudna rzecz do zrobienia.

„The Address” Kena Burnsa zostanie wyemitowany 15 kwietnia o 21:00 na antenie PBS. Śledź go na Twitterze i Facebooku.

Sue
Sue
Sue
MS, RD i pisarz
Sue jest świetnym coachem, który skupi się na rozwiązywaniu problemów informacyjnych.
Prześlij swoją recenzję
Ocena:

Najlepsze strony randkowe